Pomocna dłoń, gdy masz problemy i nie wiesz kto Ci może pomóc

Od pewnego czasu zauważam niepokojące zjawisko, iż istnieje pewna grupa ludzi, którzy pomimo faktu, iż są w nienajgorszej sytuacji finansowej, ich firmy przynoszą dochód, nie mogą uzyskać pomocy w finansowaniu swoich projektów. Wielu ludzi zarabia nawet nienajgorsze pieniądze, ale gdy składają wniosek o kredyt, pożyczkę, leasing  – dostają odmowę. Coraz więcej osób zadaje mi pytanie: dlaczego?

Dzisiaj powodów odmów finansowania może być bardzo wiele. Najczęściej odmowa jest skutkiem błędów jakie popełnił w przeszłości Wnioskujący o kredyt. Windykacja, zaleganie z opłatami, ratami, przez bardzo długi okres czasu, złapanie firmy na posługiwanie się przerabianymi lub nieprawdziwymi dokumentami, zatajenie istotnych informacji, etc. – to wszystko może zamknąć firmie możliwość uzyskania finansowania pomimo tego, iż firma ma dochody i zarabia.

 

Banki, firmy leasingowe, faktoringowe i pożyczkowe mają swoje procedury oceny ryzyka, oparte nie tylko na doświadczeniu oraz autorskich systemach scoringowych, ale coraz częściej podejmują decyzję w wyniku analizy wniosków oraz wiedzy jaką gromadzą o Kliencie i jego działaniach oraz znajomości całej branży. A każdy błąd w działalności jest niestety odnotowywany nie tylko w Biurze Informacji Kredytowej, ale i Biurach Informacji Gospodarczych, na Giełdach Wierzytelności, jak również dużo wiedzy odkrywa się analizując same działania Klientów, to co mówią i jak mówią oraz sięgając do wiedzy ekspertów.

Biuro Informacji Kredytowej podaje informację, że w stosowanym przez nie modelu scoringowym poziom zdolności kredytowej zależy aż w 76 proc. od historii kredytowej klienta, która często decyduje o odmowie udzielenia kredytu. Tego typu podejście praktycznie uniemożliwia zaciągnięcie kredytu osobie, która nie uregulowała swoich zobowiązań i w przypadku której egzekucja nie przyniosła pożądanych skutków. Taki model działania instytucji finansowych jednak nie dziwi, ponieważ pozwala na znaczne ograniczenie ryzyka kredytowego.

 

W zależności od przyjętej polityki rozpatrywania wniosków w danej instytucji, nieliczne instytucje finansowe szukają pozytywnych sygnałów, świadczących o realizowaniu zobowiązań pomimo problemów. Większość szuka najczęściej informacji o zaległościach, windykacjach, trudnościach firmy na rynku, problemach jakie mają firmy, a wiedza tak zdobyta, jest wystarczającym elementem skutkującym odmowami. Jeśli do tego firma trafi na oszusta, który doprowadzi ją do dużych strat albo kiedy nierzetelny Klient wyprowadzi z firmy kluczowych Klientów, lub gdy konkurencja, swoimi działaniami postawi przed Właścicielami biznesu widmo poważnych zagrożeń dla powodzenia przedsięwzięć, nietrudno w takiej sytuacji o widmo bankructwa, tym bardziej że nikt nie lubi się chwalić swoimi niepowodzeniami.

 

Wiele firm nawet świetnie prosperujących, może dzisiaj spotkać się z sytuacją rodzącą spore ryzyka, a reputacja może być nadszarpnięta chociażby z tego powodu, że informacja o wkroczeniu urzędników skarbowych, nagłośniona przez pracowników i konkurencję oraz prasę, potrafi wystraszyć niejeden bank, który może wypowiedzieć umowę, odmówić finansowania i uruchomić mechanizmy windykacyjne nawet po przeczytaniu tendencyjnego artykułu prasowego. Instytucje finansowe są bardzo czułe na sygnały o niepowodzeniach Klientów, jednocześnie nie mają skutecznych i wystarczających mechanizmów weryfikacji sytuacji klienta i prognozowania jego przyszłych działań.  W przypadku szczerości ze strony Klientów mogą podjąć decyzje pogłębiające i tak już trudną sytuację w firmie. Wielu nie wie, jak wybrnąć z takiej sytuacji, kiedy składają w dobrej wierze wniosek o finansowanie, które pozwoliłoby im się odbić, wyjść na prostą – a w zamian dostają odmowę. Tak wielu przedsiębiorców trafia do grona podmiotów wykluczonych z rynku finansowego – tych ludzi, którzy z wielu powodów nie mogą skorzystać z oferty finansowania. Nie jest to wcale mała grupa – według różnych szacunków, w Polsce grupa wykluczonych to około 40 procent prowadzących działalność gospodarczą

Najgorszą rzeczą jest kłamać i oszukiwać.

Przyczyny braku uczestnictwa w rynku usług finansowych mogą̨ leżeć́ po stronie konsumenta i wtedy mówimy o przyczynach popytowych, albo instytucje finansowe podejmują̨ działania, które utrudniają̨ lub uniemożliwiają̨ dostęp do ich produktów i wtedy mówimy o przyczynach podażowych. Wykluczenie to skutek również̇ niskiej świadomości i wiedzy ekonomicznej, która dla wielu przedsiębiorców i osób nieubankowionych wydaje się̨ być́ zbyt trudna, niezrozumiała i po prostu nudna. W ślad za idącym postępem w zakresie oferowanych produktów i usług, nie idzie wprost proporcjonalne zainteresowanie nimi. Powodami takiej sytuacji jest chociażby powszechnie panujące przekonanie, iż niektóre produkty finansowe są zbyt skomplikowane, zbyt kosztowne i po prostu ryzykowne. Umiejętność́ poruszania się w ofercie finansowej wymaga pewnego poziomu wiedzy, ułatwiającej poruszanie się w możliwościach jakie daje rynek. Edukacja finansowa stanowi w dzisiejszych czasach kluczowy warunek rozwoju rynku finansowego. Do tego dochodzi wiele uprzedzeń, obaw oraz zwykłego strachu wynikającego z faktu, iż biznes większości naszych rodaków podlega okresowym wahaniom – raz wszyscy płacą o czasie, a często mamy zaległości w spływnie należnych nam środków. Czasami firma zalega z zapłatą za świadczenia czy produkty i usługi, kiedy indziej to firma ma problemy z płynnością. Do tego dochodzą jeszcze złe doświadczenia z instytucjami finansowymi i związany z tym brak zaufania. Na niski poziom zaufania do instytucji finansowych na pewno miał wpływ kryzys zapoczątkowany w roku 2007. Kryzys finansowy nie wyjaśnia jednak niskiego poziomu zaufania klientów związanego z presją planów sprzedażowych powszechnych w polskich bankach, gdzie bardzo łatwo było usłyszeć o „ofercie zbudowanej wyłącznie dla Klienta” a jeszcze łatwiej było potem usłyszeć, iż „współczujemy, że macie Państwo problemy, ale jeśli nie zapłacicie nam zaległych kwot, uruchomimy zabezpieczenia”.

To wszystko powoduje, że firma szukając finansowania nie tylko spotyka się z „załatwiaczami”, którzy często namawiają do podkolorowywania bilansów, poświadczania nieprawdy i obiecują szybki kredyt byleby tylko wyciągnąć, uzyskać prowizję i zniknąć, ale potrafią miesiącami przekonywać, iż „już zaraz będą pieniądze” by przeciągnąć sprawę.

To wszystko powoduje powstanie patowej sytuacji, w której tkwi coraz więcej firm a kolejne odmowy, coraz szybsze i jeszcze bardziej bolesne, zaczynają pogarszać sytuację firm oddalając je coraz bardziej od sektora finansowego i wpychając w łapy podejrzanych transakcji albo mocnego kryzysu finansowego.

„Kredytowanie ma sens, gdy jesteśmy pewni, że nasze zyski będą większe niż koszt kredytu (odsetki)”

Warren Buffet

Szukanie finansowania ma sens tylko wtedy, kiedy jesteśmy w stanie przekonać potencjalną instytucję finansową, że nasze zyski będą większe niż koszt kredytu. Dlatego najważniejszym elementem, jest znalezienie doradcy, z którym właściciel biznesu przeprowadzi rozmowę i ujawniając przyczyny swoich problemów, pozwoli mu potem działać. Dobry doradca jest jak spowiednik (nie ma tu tajemnicy spowiedzi, ale jest umowa o poufności), któremu warto wyznać wszystko to, co skrywamy przed firmami leasingowymi, bankami, czy firmami faktoringowymi z obawy, że ich analitycy Państwa szczerość potraktują odwrotnie od oczekiwań. Czyli zamiast pomóc, wykorzystają te informacje, by odrzucić Wasze wnioski.

Dobry doradca najpierw chce wysłuchać Klienta. Potem na pewno chce z audytować Klienta, by potwierdzić to, co Klient powiedział mu w zaufaniu. Dobry audytor spogląda na firmę nie tylko oczami rzeczoznawcy, ale także wie, jak na Klienta powinien spojrzeć bank, inwestor czy podmiot finansujący. Wiemy jakie pytania zadaje i audytując patrzymy, czy nie ma rzeczy, jakie warto pokazać, albo które należy poprawić. Dobra Kancelaria nigdy nie zgadza się na fałszowanie bilansów, ale dąży do poprawienia błędów i stworzenia programu naprawczego, pozwalającego na wierne odtworzenie sytuacji w jakiej znajduje się firma. Dobrzy zespół audytorski sprawdza, gdzie popełniono błędy i wskazuje metody ich naprawy zgodne z prawem. Potem taki bilans, może weryfikować każdy i nie budzi on żadnych wątpliwości u analityka ryzyka. Jeśli firma miała problemy – Dobry Doradca pomaga je rozwiązać. Mając upoważnienie Klienta, może przeprowadzić negocjacje z urzędami, dłużnikami, może wskazać działania pozwalające na wykreślenie z baz i wyprostowanie sytuacji firmy, tak by nie budzić już podejrzeń kolejnych instytucji. Oczywiście, że za to pobiera się wynagrodzenie – nikt już dzisiaj nie pracuje za darmo, ale te pieniądze zainwestowane w Dobrego Doradcę, szybko się zwracają, kiedy spółka naprawiona, mająca dokumentację uporządkowaną, błędy naprawione, przekazuje Doradcy pełnomocnictwo i pozwala mu znaleźć dla Firmy finansowanie dopasowane już do nowej sytuacji i oczekiwań Właściciela biznesu.

Warren Buffet Buffett kupując akcje firm kierował się zawsze i  przede wszystkim rachunkiem wyników, ilością pieniędzy generowanych dla akcjonariuszy, jakością kadry kierowniczej, rozsądnym zadłużeniem i zrozumieniem działalności spółki.

 

Każda firma finansująca – nawet stosując wyśrubowane standardy oceny ryzyka – zupełnie inaczej traktuje Firmę, która miała problemy, nawet poważne, ale jest w stanie udowodnić, że ma ja albo może mieć je za sobą, przedstawiając uczciwie profesjonalny bilans, biznesplan, potwierdzony przez audytorów raport opisujący sytuację firmy, pod którym podpisują się specjaliści znani potencjalnym inwestorom czy instytucjom finansowym.

“Człowiek posiada pewne przewrotne cechy charakteru, które komplikują najprostsze rzeczy.”

Warren Buffet

Nie ma wszystko wiedzących biznesmanów. Historie wielu biznesów pokazują, że z wielu powodów nawet najlepszym może podwinąć się noga. Ale niewybaczalnym błędem jest komplikowanie sobie życia i działalności tam, gdzie proste rozwiązania pozwalają na rozwój oraz zyski. Bardzo często rodzi się pokusa pójścia na skróty, kiedy pojawiają się trudności. Rzadko kiedy prowadzący biznes zdają sobie sprawę, że nieprzemyślane i ryzykowne decyzje, podpowiadane przez innych „doradców” mogą doprowadzić Właściciela biznesu, to bardzo trudnych, kryzysowych sytuacji. Obecne regulacje prawne sprzyjają niestety powstawaniu sytuacji nie do pozazdroszczenia. W dzisiejszym wpisie często cytuję Warrena Buffeta, człowieka, który osiągnął szczyty dzięki mądrości w prowadzenia swoich inwestycji i biznesów. Kiedy ludzie pytali go, na co mają najbardziej uważać, powtarzał im:

Dwadzieścia lat trwa bu­dowa­nie re­putac­ji, a pięć mi­nut jej zruj­no­wanie. Gdy o tym po­myślisz będziesz postępo­wał inaczej. 

Dzisiaj starając się o finansowanie i prowadząc biznes, należy ciągle pamiętać, że instytucje finansowe badają reputację firm, starających się o środki. Na reputację firmy wpływa nie tylko dobra opinia Klientów, ale to wszystko, co pozwala inwestorom na zaufanie. Dlatego bardzo istotnym elementem jest by prowadząc działalność gospodarczą, nie tkwić w sytuacji kryzysowej, ale wiedzieć kogo się poradzić, by pomógł z kryzysu wyjść zamiast w nim się coraz bardziej pogrążać. A do tego niezbędny jest ktoś kto wie, jak z takich sytuacji wyjść i pomoże Ci wyjść na prostą.

Jeśli nie masz pojęcia o diamentach, poznaj jubilera.

Warren Buffet

 

Hits: 28